Odkąd pamiętam miałam problemy. Moje dzieciństwo było dość przykre. Wychowuje mnie tylko mama. Zawsze słyszałam od kolegów i koleżanek jakich to mają fajnych ojców. Ja nie miałam nic do powiedzenia na ten temat. Teraz mam problemy z zaakceptowaniem swojego ciała. Wiele osób mówi, że mam super figurę, ale mnie to nie przekonuje. Cały czas jestem zakompleksioną nastolatką. To doprowadziło do samotności i cięcia się. Miałam kilka prób samobójczych. Ludzie z mojego otoczenia nie lubią mnie. W szkole, na przerwach z nikim nie rozmawiam. Wszyscy się ode mnie z czasem odsunęli. Płakałam po nocach, w sumie teraz też to robię, ale ti teraz z zupełnie innych powodów. Moje życie nie jest bajkowe, ale spotkałam wyjątkową osobę, Ewelinę. Od roku próbuje mi pomóc i bardzo jej za to dziekuję. Niestety dzielą nas kilometry. Tutaj nie mam nikogo, ale z każdym dniem stwierdzam, że może to i lepiej. Życie nauczyło mnie, żebym nigdy się nie poddawała i dążyła do realizowania swoich marzeń.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz